01.04.2026 · Piotr Brandos

Wypadanie włosów u kobiet — kiedy to naturalny proces, a kiedy sygnał, że warto poszukać przyczyny?

Coraz więcej włosów na szczotce, w odpływie prysznica, a może wyraźnie mniejsza objętość fryzury? Wypadanie włosów u kobiet może mieć wiele przyczyn — od naturalnego cyklu wzrostu, przez stres i niedobory, aż po zaburzenia hormonalne. Piotr Brandos wyjaśnia, kiedy warto zachować spokój, na jakie sygnały zwracać uwagę i dlaczego świadoma pielęgnacja nie zastąpi właściwej diagnostyki. Poznaj holistyczne podejście BRANDOS Hair.

Wypadanie włosów u kobiet — kiedy to naturalny proces, a kiedy sygnał, że warto poszukać przyczyny?

Wypadanie włosów u kobiet — kiedy to naturalny proces, a kiedy sygnał, że warto poszukać przyczyny?

Włosy to dla wielu kobiet znacznie więcej niż element wyglądu. Są częścią ich tożsamości, kobiecości i pewności siebie. Dlatego moment, w którym zaczynają wypadać w większej ilości, potrafi wywołać prawdziwy niepokój. Czy zawsze oznacza to problem? I kiedy zamiast kolejnego kosmetyku warto poszukać przyczyny głębiej?

Piotr Brandos | Założyciel BRANDOS Hair


Kiedy na szczotce zaczyna zostawać coraz więcej włosów…

Jest pewien temat, który regularnie pojawia się podczas rozmów z klientkami w salonie.

„Ostatnio strasznie wypadają mi włosy”.

Czasami słyszę to podczas konsultacji, innym razem przy myciu lub stylizacji. Klientka opowiada, że na szczotce zostaje coraz więcej włosów, że po umyciu widzi ich znacznie więcej niż wcześniej albo że jej kucyk nie jest już tak gęsty.

Za tymi słowami bardzo często kryje się coś więcej niż zwykła ciekawość.

Kryje się obawa.

Czy coś jest nie tak z moim organizmem? Czy stracę jeszcze więcej włosów? Czy powinnam zmienić pielęgnację? Kupić suplementy? Wykonać badania?

Rozumiem, jak bardzo niepokojące może być takie doświadczenie.

Włosy mają ogromne znaczenie dla naszego samopoczucia. Potrafią dodawać pewności siebie, podkreślać osobowość i sprawiać, że czujemy się atrakcyjnie.

Dlatego ich utrata, nawet przejściowa, może być trudna emocjonalnie.

Jednocześnie chciałbym podkreślić coś, o czym zbyt rzadko mówi się w świecie beauty.

Nie każde wypadanie włosów oznacza chorobę. Ale nie każde powinno być również bagatelizowane.

Najważniejsze jest zrozumienie, z jakim procesem mamy do czynienia.

Dlaczego włosy w ogóle wypadają?

Zacznijmy od podstaw.

Włosy nie rosną nieprzerwanie przez całe nasze życie. Każdy mieszek włosowy przechodzi przez kolejne etapy naturalnego cyklu.

Fazę wzrostu, nazywaną anagenem, fazę przejściową — katagen, oraz fazę spoczynku — telogen. Po zakończeniu cyklu stary włos zostaje uwolniony, a mieszek może rozpocząć produkcję kolejnego.

Dlatego codzienna utrata pewnej liczby włosów jest zupełnie naturalna.

Przyjmuje się, że u wielu osób może to być około 50–100 włosów dziennie.

Nie oznacza to jednak, że każda kobieta powinna codziennie liczyć włosy pozostające na szczotce czy w odpływie prysznica.

Ta liczba jest orientacyjna. Ilość zauważalnych włosów może zależeć chociażby od częstotliwości mycia, długości włosów oraz indywidualnego cyklu ich wzrostu.

Znacznie ważniejsza jest obserwacja zmian.

Jeżeli przez długi czas ilość wypadających włosów była podobna, a nagle zaczyna wyraźnie wzrastać, warto przyjrzeć się sytuacji dokładniej.

Podobnie wtedy, kiedy zauważamy stopniową utratę gęstości.

Wypadanie, przerzedzanie i łamanie — trzy różne problemy

Jedną z ważniejszych rzeczy, które staram się wyjaśniać podczas konsultacji, jest różnica pomiędzy wypadaniem włosów a ich łamliwością.

To zjawiska, które z perspektywy klienta mogą wyglądać podobnie.

W obu przypadkach włosów wydaje się mniej, fryzura traci objętość, a podczas czesania zauważamy oderwane pasma.

Jednak mechanizm może być zupełnie inny.

Wypadanie włosów wiąże się z utratą włosów z mieszków włosowych. Może wynikać z naturalnego cyklu wzrostu, zaburzeń tego cyklu lub różnych postaci łysienia.

Łamliwość włosów dotyczy natomiast uszkodzeń ich łodygi. Włos może pękać na długości, szczególnie jeśli był wielokrotnie poddawany rozjaśnianiu, wysokiej temperaturze czy intensywnym zabiegom chemicznym.

Przerzedzanie włosów jest z kolei widocznym zmniejszeniem ich gęstości, które może mieć różne przyczyny.

Dlaczego to rozróżnienie jest tak istotne?

Ponieważ pielęgnacja mająca ograniczyć łamliwość nie rozwiąże problemu wypadania włosów spowodowanego na przykład chorobą tarczycy.

Podobnie leczenie przyczyn wypadania nie zastąpi odpowiedniej ochrony długości włosów zniszczonych zabiegami chemicznymi.

Nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie.

I właśnie dlatego tak ważne jest prawidłowe rozpoznanie problemu.

Stres, choroba i trudne doświadczenia — kiedy organizm reaguje z opóźnieniem

Jednym z zagadnień, które szczególnie zainteresowały mnie podczas pogłębiania wiedzy trychologicznej, jest tak zwane łysienie telogenowe, określane również jako nadmierne wypadanie telogenowe.

Może ono wystąpić między innymi po silnym stresie, poważnej chorobie, operacji, porodzie czy znacznym spadku masy ciała.

Co ciekawe, wzmożone wypadanie włosów często nie pojawia się natychmiast.

Niekiedy zaczyna być zauważalne dopiero po dwóch lub trzech miesiącach od wydarzenia, które mogło zaburzyć naturalny cykl wzrostu włosa.

To ważna informacja.

Wyobraźmy sobie kobietę, która kilka miesięcy wcześniej przeszła trudny okres, poważnie chorowała lub doświadczyła bardzo intensywnego stresu.

Dzisiaj sytuacja może być już spokojniejsza, a mimo to zaczyna zauważać znacznie więcej włosów podczas mycia.

Naturalnym odruchem jest szukanie przyczyny w aktualnie stosowanym kosmetyku.

Tymczasem problem może mieć związek z wydarzeniem sprzed kilku miesięcy.

W wielu przypadkach nadmierne wypadanie telogenowe ma charakter przejściowy, a po ustąpieniu czynnika wyzwalającego włosy stopniowo odzyskują gęstość.

Nie należy jednak samodzielnie zakładać, że każde nasilone wypadanie ma właśnie takie podłoże.

Podobne objawy mogą towarzyszyć również innym problemom.

Hormony, tarczyca i niedobory — dlaczego czasami warto spojrzeć głębiej?

Z mojego punktu widzenia właśnie tutaj najbardziej widoczna staje się potrzeba holistycznego podejścia do fryzjerstwa.

Kondycja włosów może być związana z funkcjonowaniem całego organizmu.

Niektóre zaburzenia hormonalne, choroby tarczycy, niedobory żelaza, niedostateczna podaż składników odżywczych czy istotne zmiany masy ciała mogą wpływać na cykl wzrostu włosów.

Wypadanie może również towarzyszyć określonym chorobom skóry głowy.

Nie oznacza to, że każda osoba, która zauważa większą ilość włosów na szczotce, cierpi na zaburzenia hormonalne lub niedobory.

Oznacza natomiast, że nie zawsze właściwą odpowiedzią będzie zakup kolejnej ampułki czy suplementu reklamowanego jako preparat na porost włosów.

Zanim zaczniemy rozwiązywać problem, powinniśmy spróbować zrozumieć jego przyczynę.

W uzasadnionych sytuacjach lekarz może zalecić odpowiednie badania laboratoryjne, dobrane do objawów, historii zdrowotnej i wyniku badania pacjentki.

Dopiero na tej podstawie możliwe jest ustalenie, czy potrzebne jest leczenie, zmiana sposobu odżywiania lub uzupełnienie stwierdzonych niedoborów.

Nie jestem zwolennikiem przypadkowego sięgania po suplementy.

Ich stosowanie powinno wynikać z rzeczywistych potrzeb, ponieważ nadmiar niektórych składników może przynieść więcej szkody niż korzyści.

Świadoma troska o włosy wymaga odpowiedzialności również w tym obszarze.

Łysienie androgenowe u kobiet — problem, który może rozwijać się stopniowo

Nie każde przerzedzenie włosów przebiega gwałtownie.

U części kobiet zmiany postępują powoli, przez wiele miesięcy, a nawet lat.

Początkowo można zauważyć, że przedziałek staje się coraz szerszy, kucyk traci objętość, a włosy na szczycie głowy wydają się mniej gęste.

Jedną z możliwych przyczyn jest łysienie androgenowe typu kobiecego, nazywane również łysieniem typu żeńskiego.

W jego rozwoju istotne znaczenie mają predyspozycje genetyczne, a także czynniki hormonalne.

To problem, który może występować również u młodszych kobiet, choć częściej ujawnia się w późniejszych etapach życia.

Nie należy jednak stawiać diagnozy wyłącznie na podstawie wyglądu przedziałka.

Różne rodzaje łysienia mogą dawać podobne objawy.

Dlatego bardzo ważna jest wczesna konsultacja dermatologiczna.

W przypadku niektórych postaci łysienia odpowiednio dobrane leczenie może spowolnić postęp zmian i poprawić gęstość włosów.

Zbyt długie odkładanie diagnostyki może natomiast ograniczyć możliwości uzyskania satysfakcjonujących rezultatów.

Kiedy wypadanie włosów powinno nas zaniepokoić?

Nie chciałbym, żeby po przeczytaniu tego artykułu każda osoba zaczęła obawiać się naturalnie wypadających włosów.

To nie jest jego cel.

Chcę natomiast zwrócić uwagę na sytuacje, w których warto skorzystać z pomocy lekarza.

Niepokój powinny wzbudzić szczególnie nagłe lub bardzo nasilone wypadanie włosów, wyraźnie powiększające się prześwity, miejscowe ogniska utraty włosów, a także stopniowe, postępujące przerzedzanie.

Istotne znaczenie mają również objawy dotyczące skóry głowy — ból, zaczerwienienie, nasilony świąd, sączenie, strupy czy zmiany zapalne.

Takich sygnałów nie powinno się ignorować ani maskować kolejnymi zabiegami kosmetycznymi.

Warto również skonsultować się z lekarzem, kiedy wypadaniu towarzyszą inne niepokojące objawy ogólne.

Im wcześniej zostanie ustalona właściwa przyczyna, tym większa szansa na odpowiednie postępowanie.

Czy kosmetyki mogą zatrzymać wypadanie włosów?

To pytanie zasługuje na szczególnie uczciwą odpowiedź.

Rynek kosmetyczny oferuje ogromną liczbę produktów reklamowanych jako wzmacniające włosy, ograniczające wypadanie czy pobudzające wzrost.

Niektóre mogą wspierać odpowiednią pielęgnację skóry głowy, poprawiać kondycję łodygi włosa lub ograniczać jego łamanie.

Nie oznacza to jednak, że każdy kosmetyk jest w stanie zatrzymać wypadanie spowodowane chorobą, zaburzeniem hormonalnym czy określonym rodzajem łysienia.

W takich przypadkach potrzebne może być leczenie dermatologiczne.

I właśnie tę różnicę staram się podkreślać.

Profesjonalna pielęgnacja jest ważna, ale powinna być dopasowana do rzeczywistych potrzeb.

Nie chcę budować zaufania klientów na obietnicach spektakularnych rezultatów, których nie można zagwarantować.

Wolę uczciwie wyjaśnić, co dany produkt może zrobić, jakie są jego ograniczenia i kiedy należy szukać pomocy poza salonem fryzjerskim.

Jak możemy wspierać włosy podczas problemów z ich wypadaniem?

Choć fryzjer nie diagnozuje ani nie leczy chorób powodujących utratę włosów, może pomóc w doborze codziennej pielęgnacji.

Szczególnie ważne jest ograniczanie dodatkowych uszkodzeń mechanicznych i chemicznych.

Delikatne rozczesywanie, unikanie nadmiernego szarpania, ograniczenie bardzo wysokiej temperatury oraz rezygnacja z ciasnych upięć mogą pomóc chronić włosy przed uszkadzaniem.

Warto również zachować ostrożność przy intensywnych zabiegach chemicznych, zwłaszcza jeśli włosy są dodatkowo osłabione lub łamliwe.

W takich sytuacjach ogromnego znaczenia nabiera indywidualna konsultacja.

Nie każda klientka potrzebuje rozbudowanej kuracji.

Czasem najważniejsze będzie uproszczenie pielęgnacji, zmiana codziennych nawyków i zadbanie o komfort skóry głowy.

Jednocześnie należy pamiętać, że nawet najlepiej dobrana pielęgnacja nie zastąpi leczenia przyczyny medycznej.

Mężczyźni również tracą włosy. Dlaczego tak rzadko o tym rozmawiamy?

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię, która bywa pomijana w rozmowach o zdrowiu i kondycji włosów.

Choć wypadanie włosów często kojarzymy z problemem szczególnie trudnym dla kobiet, dotyczy ono również mężczyzn.

Cofająca się linia włosów, zakola czy stopniowe przerzedzenie na czubku głowy to zmiany, które wielu panów zaczyna zauważać już w młodym wieku.

Nie zawsze jednak chcą o tym rozmawiać.

Czasami towarzyszy temu wstyd, niepewność lub przekonanie, że utrata włosów jest czymś, z czym mężczyzna powinien po prostu się pogodzić.

A przecież panowie również mają prawo dbać o swój wygląd, samopoczucie i zdrowie.

Co ważne, nie każde wypadanie włosów u mężczyzn ma takie samo podłoże. Najczęściej spotykanym rodzajem jest łysienie androgenowe, ale istnieją także inne przyczyny utraty włosów, które wymagają właściwego rozpoznania.

Dlatego zachęcam, aby nie traktować tego tematu jako powodu do skrępowania.

Nie ma niczego niewłaściwego w zadawaniu pytań, szukaniu informacji czy konsultacji z dermatologiem. Wczesne rozpoznanie niektórych rodzajów łysienia może zwiększyć możliwości skutecznego leczenia.

W BRANDOS Hair uważamy, że świadoma troska o włosy i skórę głowy nie ma płci.

Każdy zasługuje na rozmowę bez oceniania, rzetelną informację i szacunek — niezależnie od tego, czy jest kobietą, czy mężczyzną.

Bo dbanie o siebie nigdy nie powinno być powodem do wstydu.

Dlaczego w BRANDOS Hair nie chcemy sprzedawać złudzeń?

Od początku rozwoju mojej marki przywiązuję szczególną wagę do odpowiedzialności.

Nie wykonujemy ryzykownych zabiegów rozjaśniania, jeśli kondycja włosów na to nie pozwala.

Podobnie podchodzę do problemów związanych z ich wypadaniem.

Nie chcę proponować kosmetyku tylko dlatego, że klientka bardzo potrzebuje natychmiastowego rozwiązania.

Rozumiem emocje towarzyszące utracie włosów.

Właśnie dlatego uważam, że tym bardziej zasługuje ona na rzetelną informację, a nie obietnicę bez pokrycia.

W BRANDOS Hair staramy się rozmawiać o możliwych przyczynach problemów, zwracać uwagę na pielęgnację i zachęcać do odpowiedniej diagnostyki medycznej, kiedy pojawiają się ku temu przesłanki.

Sam rozwijam swoją wiedzę w zakresie trychologii, ponieważ chcę coraz lepiej rozumieć zagadnienia dotyczące skóry głowy i włosów.

Uważam jednak, że równie ważna jak zdobywanie wiedzy jest umiejętność powiedzenia: „W tej sytuacji potrzebna będzie konsultacja z lekarzem”.

Nie odbieram tego jako ograniczenia mojej roli.

Traktuję to jako przejaw profesjonalizmu.

Holistyczne fryzjerstwo to także troska o samopoczucie

Wypadanie włosów nie jest wyłącznie problemem estetycznym.

Dla wielu kobiet stanowi trudne doświadczenie emocjonalne, wpływające na pewność siebie i sposób postrzegania własnego wyglądu.

Dlatego tak istotny jest sposób prowadzenia rozmowy.

Bez oceniania. Bez zawstydzania. Bez lekceważenia obaw.

Uważam, że osoba, która przychodzi do salonu z takim problemem, powinna czuć się wysłuchana.

Czasem potrzebuje praktycznej porady dotyczącej pielęgnacji.

Czasem wskazania, że warto udać się do dermatologa.

A czasem po prostu spokojnej rozmowy, podczas której nikt nie będzie próbował przekonywać jej, że problem jest błahy.

To również element naszej filozofii pracy 1:1.

Chcemy poświęcać klientom uwagę, poznawać ich potrzeby i budować relacje oparte na wzajemnym zaufaniu.

Nie tylko wtedy, kiedy wykonujemy spektakularną metamorfozę.

Również wtedy, kiedy ktoś przychodzi do nas z niepokojem.

Piękno zaczyna się od zrozumienia

Kiedy rozpoczynałem swoją drogę zawodową, chciałem tworzyć miejsce, w którym kobiety będą mogły poczuć się pięknie, komfortowo i wyjątkowo.

Dziś wiem, że prawdziwa troska o piękno wymaga znacznie szerszego spojrzenia.

Nie wystarczy umieć perfekcyjnie wykonać koloryzację.

Trzeba również rozumieć potrzeby włosów, szanować ich ograniczenia i mieć świadomość, że niektóre problemy wymagają wiedzy wykraczającej poza fryzjerstwo.

Dlatego coraz większą wagę przywiązuję do edukacji, pielęgnacji oraz rozwijania kompetencji związanych ze skórą głowy.

Chciałbym, żeby BRANDOS Hair było miejscem, w którym klientki otrzymują nie tylko profesjonalną usługę, ale również uczciwe doradztwo i poczucie bezpieczeństwa.

Nie obiecuję, że znam odpowiedź na każdy problem.

Ale wierzę, że warto zadawać właściwe pytania.

Bo czasami najważniejszym krokiem w trosce o włosy nie jest zakup nowego kosmetyku.

Jest nim zrozumienie, dlaczego zaczęły wypadać.

Piotr Brandos
Założyciel BRANDOS Hair


Materiał ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Przy nadmiernym lub postępującym wypadaniu włosów oraz niepokojących zmianach skóry głowy należy skonsultować się z lekarzem, najlepiej dermatologiem. Dobór badań, suplementacji i leczenia powinien wynikać z indywidualnej oceny medycznej.